Test LG V40 ThinQ – pięć aparatów, sztuczna inteligencja w naszych rękach

Sercem LG V40 jest układ Qualcomm Snapdragon 845 (Napali). Jednostka wyposażona jest w ośmiordzeniowy procesor z maksymalnym taktowaniem rdzeni do 2,7 GHz, 6 GB RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia do 2TB przez pamięć microSD. Gdyby telefon trafił na polski rynek w dniu swojej premiery w październiku, to byłby to zapewne jeden z najmocniejszych na rynku. Tutaj niestety jego premiera została przesunięta znacząco w czasie i zbiegła się z bardzo silną konkurencją i innymi nowszymi procesorami. Krótko mówiąc LG przespał swój moment, a cena niestety nadal nie spadła. Nie mniej  sam telefon działa bardzo płynnie. Nie zauważyłam żadnych zacięć czy opóźnień w działaniu. W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał ponad 227675 punktów.

Smartfon zarządzany jest przez system Android w wersji 8.1 Oreo z nakładką LG UX 7.1 i niestety nadal nie otrzymał aktualizacji do 9.0 Pie, a mamy już czerwiec 2019. Jak na flagowy telefon, to niestety spory minus. Co więcej poprawki bezpieczeństwa są równie stare, bo z marca 2019.

Poza starą wersją androida, to sam system działa płynnie i posiada kilka dodatkowych funkcjonalności dedykowanych dla LG. Są to np.

  • Rozbudowana konfiguracja Always-on Display
  • Panel konfiguracyjny systemu został podzielony na 4 zakładki (Sieć, Dźwięk, Wyświetlacz, Ogólne)
  • Możliwość zmiany parametrów ekranu (kolor ekranu, tryb ciemny, tryb czytania, filtr niebieskiego światła, tryb czarno biały, )
  • Możliwość zmiany parametrów dźwięku (bilans dźwięku na każdej słuchawce, włączenie profilu Hi-Fi Quad DAC, zmiana korektora dźwięku itp. )
  • Obsługa gestów np. wybudzanie  czy zamykanie dwuklikiem odbieranie połączeń przez podniesienie telefonu do ucha czy wyciszanie dźwięku połączenia przychodzącego przez odwrócenie telefonu ekranem do dołu itp.
  • Możliwość udostępnienia plików poprzez Bluetooth Low Energy (BLE),
  • Dodatkowa konfiguracja paska przy notch-u
  • Android Beam – przesyłanie plików do innego urządzenia poprzez zbliżenie ich do siebie
  • Dodatkowy pasek podręczny
  • Możliwość zaszyfrowania karty microSD
  • Context Awareness – zmiana ustawień telefonu, otwieranie aplikacji i przypomnienia o różnych rzeczach na podstawie używania i lokalizacji np. z podziałem na w domu, w pracy itp.
  • Smart Doctor – narzędzie pozwalające na zoptymalizowanie telefonu.
  • Rozbudowana aplikacja do zdjęć (możliwość tworzenia kolaży itp.)

Smartfon wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak obsługa:

  • NFC
  • Wi-Fi 802.11 a, b, g, n, ac
  • Bluetooth 5.0 BLE

Podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić.

O czułości odbiornika GPS/AGP nie ma co się rozwodzić – jest dobra, bezproblematyczna, po prostu pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.

LG V40 ThinQ wyposażono w baterię: 3,300mAh (konkurencyjne flagowce posiadają większą pojemność) i przy bardzo intensywnym użytkowaniu (włączony Internet, dużo rozmów na FB, wykonywanie sporej ilości zdjęć) starczała mi na około kilka godzin. Bateria niestety bardzo szybko się rozładowywała nawet przy dużo mniejszym użytkowaniu. Codzienne ładowanie to norma. Wynik ten potwierdził również wykonany test z aplikacji PC Mark – przy pełnym obciążeniu bateria ze 100% do 20% spadła w czasie niecałych 6h. Dobra informacja jest taka, że telefon wspiera Quick Charge 3.0 i możemy go naładować do 50% niewiele ponad pół godziny, a do 100% w niecałe 2h. Ponad to producent nie zapomniał tutaj również o ładowaniu indykacyjnym, ale nie jest ono zbyt szybkie i mocno nagrzewa telefon.