Test LG V40 ThinQ – pięć aparatów, sztuczna inteligencja w naszych rękach

Budowa

Pierwsze co rzuca się w oczy po wyjęciu telefonu z opakowania, to jego zjawiskowy tył, który został wykonany z matowego szkła Gorilla Glass 5. Całość dopełniają metalowe boczne ramki w kolorze obudowy.  W moje ręce wpadł kolor niebieski i przyznam szczerze, że wygląda on niesamowicie. A co więcej pod wpływem światła nabiera różnych odcieni. Bardzo dużą zaletą takiej obudowy jest również to, że nie zbiera tak odcisków palców przez co nie musimy od razu wrzucać telefonu w futerał.

Na tyle telefonu umieszczono również czytnik linii papilarnych oraz aparaty. Zarówno aparaty jak i czytnik linii papilarnych zostały umiejscowione idealnie na środku, w orientacji poziomej, przez co telefon posiada ładną symetryczną konstrukcję tyłu.

Sam czytnik działa bardzo szybko i bez problemu. Może nie jest to czytnik w ekranie, który znajdziemy już w wielu flagowcach konkurencji, ale za to takie rozwiązanie wciąż działa szybciej i bardziej niezawodnie. Same umiejscowienie czytnika również wypada w idealnym miejscu – tuż pod palcem wskazującym.

Jeśli chodzi o aparaty, to mamy tutaj do dyspozycji 3:

  • 12 MP (standardowy), f/1.5, 1/2.6″, 1.4µm 78˚,
  • 12 MP (teleobiektyw), f/2.4, 1/3.4″, 1.0µm, 45,
  • 16 MP (super szeroki), f/1.9, 1/3.1″, 1.0µm, 107˚,

oraz lampę błyskową, ale o ich nieco później.

Warto tutaj wspomnieć o jeszcze dwóch kwestiach. Smartfon spełnia normę IP68 oraz MIL-STD810G (zwiększona odporność na np. upadki). Czyli bez problemu możemy zabrać telefon na długie wycieczki i nie obawiać się o np. przypadkowy ulewny deszcz czy piasek i kurz. Jeżeli chodzi o standard militarny, to polecam pełną lekturę na: https://en.wikipedia.org/wiki/MIL-STD-810#History_and_evolution_of_MIL-STD-810

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik, mikrofon, gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack. Już tradycyjnie dla smartfonów LG, V40 ThinQ wyposażony został w 32-bitowy poczwórny przetwornik analogowo-cyfrowy, gwarantujący znakomitą jakość dźwięku. Dzięki wyposażeniu smartfonu w dodatkowy przetwornik, LG V40 ThinQ jest w stanie przekazywać dźwięk nawet do zaawansowanych słuchawek Hi-Fi. Ponadto, urządzenie wyposażone zostało w głośnik Boombox (wykorzystuje wnętrze smartfonu jako komorę rezonansową), gwarantujący czysty i głośny dźwięk z dodatkowo wzmocnionym basem. W optymalnym dostrajaniu dźwięku w V40 ThinQ brał udział ekspert w dziedzinie audio – firma Meridian. I rzeczywiście muzyka płynąca z telefonu jest głośna, wyraźna i bardzo czysta. Na pewno bardzo dobrze sprawdzi się podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów. W tej kwestii LG znacząco wyprzedza konkurencję i za to duży plus, a co więcej LG dostarcza również możliwość konfiguracji dźwięku np. wybór korektora (klasyczna, pop, rock, hip hop, jazz, itp. ).

Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się bardzo dobrze. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.

Na lewej krawędzi znajduje się dedykowany przycisk Asystenta Google (nie można go niestety przekonfigurować) oraz wysuwana szufladka z hybrydowym Dual SIM. Zajedziemy tutaj miejsce na: kartę nano SIM oraz nano SIM na wymiennie z kartą pamięci micro SD. Szufladkę otwiera się oczywiście kluczykiem, który znajdziemy w pudełku lub ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.

Na prawej krawędzi natomiast umieszczone zostały standardowe przyciski głośności oraz wyłącznik. Przyciski również zostały wykonane w kolorze ramki – czyli niebieskiej i są wyraźne w dotyku. Ponad to bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Wymiary LG V40 ThinQ to:  158,7 x 75,8 x 7,79 mm. Waga, to około 169 g (łącznie z baterią). Telefon pomimo swoich sporych rozmiarów bardzo dobrze leży w dłoni. Co więcej wszystkie przyciski na bocznych ramkach oraz czytnik linii papilarnych leżą dokładnie tam gdzie powinny.

 

Smartfon został wyposażony w płaski wyświetlacz QHD+ OLED Full Vision Display o 6,4-cala i rozdzielczości 3120 x 1440 (538 ppi), z dwoma aparatami (8 MP (standardowy), f/1.9, 1/4″,1.12µm, 80˚, 5 MP (szeroki), f/2.2, 1/5″, 1.12µm, 90˚) umieszczonymi we wcięciu – notch. Obok aparatów umiejscowiono głośnik do rozmów. Patrząc po aktualnych trendach, które dążą do jak największej minimalizacji wszystkich dodatkowych wcięć na ekranie, to tutaj LG jest lekko w tyle za konkurencją. Ekran w proporcjach 19,5:9 zajmuje 84,3% przedniej części smartfonu. Oczywiście to kwestia gustu czy takie wcięcie się podoba czy nie. Co więcej mam tutaj dobrą wiadomość dla osób, które nie lubią żadnych wcięć – możemy je ukryć pod paskiem, który możemy dodatkowo spersonalizować pod kątem koloru. Telefon nie posiada również diody powiadomień, co może być problemem dla niektórych użytkowników. Posiada natomiast tryb Always-on Display, który posiada sporo możliwości konfiguracyjnych.

Jeżeli chodzi o sam wyświetlacz to został on wykonany w technologii pOLED co zapewnia, że obraz ma piękną i głęboką czerń oraz biel. Obraz wyświetlany na tym ekranie będzie wyraźny i czytelny niemalże pod każdym kątem i cechujący się bardzo dobrym nasyceniem. Co więcej sami możemy dostosować kolory ekranu do swoich preferencji. Krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych czy oglądania filmów. Niestety nie wszystko wygląda tak idealnie jak wyjdziemy na ostre słońce. Tutaj jasność ekranu nie jest tak wysoka jak u konkurencji, ale nadal da się korzystać z telefonu chociaż jest to nieco mniej komfortowe.

 

Jak jesteśmy przy frontowej części telefonu, to nie możemy pominąć funkcji odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy. To chyba jedna z najbardziej ulubionych funkcji telefonu. Odblokowanie ekranu następuje dosyć szybko, co jest bardzo wygodne. Nie miałam problemów z odblokowaniem nawet przy nieco słabszych warunkach oświetleniowych. Oczywiście zdarzały się pojedyncze sytuacje, gdzie odblokowanie nie zadziałało lub trwało nieco dłużej, ale było ich tak mało, że raczej nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.

Ponadto to LG V40 ThinQ nie posiada żadnych przycisków. Niestety nie posiada on obsługi gestów nawigacyjnych jak w konkurencyjnych modelach. Mamy tutaj standardową dolną belkę z przyciskami. Troszeczkę ubolewam tym faktem z racji, że gesty w nawigacji są jedną z moich ulubionych opcji nawigacji w telefonie.