Test Gigaset GS185 – niemiecka jakość na początek przygody ze smartfonami

Gigaset GS185 był pierwszym smartfonem, którego produkcja rozpoczęła się w niemieckich zakładach Bocholt. − Dobre przyjęcie tego urządzenia, szczególnie na niemieckim rynku, potwierdziło, że użytkownicy zwracają dużą uwagę na kwestie jakości i bezpieczeństwa w smartfonach. Każdy egzemplarz telefonu Gigaset przed opuszczeniem fabryki poddawany jest bowiem bardzo rygorystycznym testom, dzięki czemu na rynek trafia produkt niezawodny i godny zaufania. Możemy otwarcie mówić o legendarnej, niemieckiej jakości – przekonuje Jacek Adamiak, reprezentujący markę Gigaset w Polsce.

Pierwsze wrażenie?, – dobrze wykonany smartfon. Szara obudowa wykonana z poliwęglanu wygląda poprawnie. Mamy tu matowe plecki i zaokrąglone szkło 2.5 D, które zapewnia ochronę przed zarysowaniami i jest odporne na zabrudzenia. A dzięki delikatnym zakrzywieniom smartfon idealnie leży w dłoni. Wykończenie powłoką z nanoskopowym efektem nadaje testowanej, szarej wersji chłodnego, metalicznego wyglądu. Tył nie jest śliski oraz nie zbiera odcisków palców. Warto przy tym podkreślić, że wszystko jest bardzo dobrze spasowane.

Bezramkowy wyświetlacz Gigaset GS185 5,5″ HD+ IPS o rozdzielczości 1440×720 sprawia, że prezentowany obraz jest czytelny i wyraźny. Gęstość ekranu wynosi 293 ppi i raczej trudno na nim dostrzec pojedyncze piksele. Zastosowany w modelu Gigaset GS185 panel dotykowy obsługuje multitouch (maks. 5 punktów dotyku) i jest odpowiednio czuły.. Wyświetlacz zajmuje 75.46 % przedniego panelu i zapewnia wyświetlanie obrazu o naturalnych barwach, wysokim kontraście (1000:1) oraz bardzo szerokich kątach widzenia. Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Dużym atutem jest również wysoki współczynnik jasności 450 cd / m², co powinno wystarczyć do w miarę komfortowego korzystania z urządzenia w słoneczne dni. Warto pochwalić producenta, za to, że dba o zdrowie użytkowników i wprowadził w testowanym smartfonie tryb ochrony oka, który redukuje emisję światła niebieskiego, co przekłada się na lepszą kondycję oczu.

Gigaset GS185

Patrząc na przednią część możemy ujrzeć frontową kamerkę o rozdzielczości 13 MP – dedykowaną miłośnikom zdjęć z ręki, grill głośnika, diodę powiadomień i czujniki. Jeżeli chodzi o jakość połączeń, to możemy uznać je za poprawne.  Rozmowa jest czysta, ale głośnik jest naszym zadaniem zbyt cichy i będąc w hałasie łatwo przegapić np. połączenie przychodzące. W trakcie rozmów, czy surfowania po Internecie nie doświadczyłem zerwania połączenia, w miejscach gdzie nie powinno to się zdarzyć.

Rozmieszczenie gniazd i przycisków, raczej standardowe. Górna krawędź mieści gniazdo słuchawkowe.

Na dolnej, zaokrąglonej krawędzi znajduje się gniazdo microUSB z On The Go, służące do ładowania telefonu i mikrofon, oraz dobrze i głośno grający głośnik multimedialny. Melomanom prawdopodobnie będzie brakować dobrych basów, ale jako mobilny odtwarzacz muzyczny spokojnie nam on posłuży.

Po lewej stronie wyświetlacza, na ramce, umieszczono saneczki na karty SIM i microSD. Gigaset GS185 posiada trzy gniazda – dwa na karty nano-SIM oraz dodatkowe na kartę SD. Dokładnie po drugiej usytuowany jest włącznik i klawisze do regulacji głośności. Ich obsługa nie nastręcza problemów, mają wyczuwalny klik i są odpowiedniej długości.

Na tylnej obudowie znajduje się aparat fotograficzny z diodą doświetlającą. Poniżej widzimy okrągły otwór, w którym producent umieścił skaner biometryczny. Czytnik linii papilarnych – działa poprawnie, chociaż daleko mu do precyzji flagowców, ale to nie ta półka cenowa. Czujnik skanuje zapisany wzór linii papilarnych, niezależnie od położenia palca.