Test Fitbit Inspire HR – czyli aktywnie przez cały dzień

I w ten, dość oryginalny sposób postanowiłem zadbać o swoją aktywność fizyczną. Tyle specyfikacji, a jak opaska sprawdza się na ręce miłośnika aktywnego spędzania czasu. Fitbit Inspire HR posiada wszystko, czego można wymagać od opaski sportowej. Podczas testów zauważyłem jednak, że ekran jest niestety podatny na zarysowania.

 

 

Gadżet, po udanej synchronizacji zaczyna automatycznie śledzić naszą aktywność: chodzenie, bieganie oraz zapewnia wgląd w jakość naszej najgłębszej drzemki dzięki funkcji automatycznego wykrywania snu. To urządzenie dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie życia bez sportu.

Sama aplikacja na Androida jest bardzo czytelnie opracowana  – niestety brak polskiego języka. Dzienna aktywność oraz jakość snu (mierzona czujnikiem ruchu) jest rejestrowana i zapisywana. Dzięki temu możemy nie tylko zaglądać do statystyk, ale także łatwiej osiągać obrane cele. Opaska dość wiernie odczytuje przebyty dystans. Nie zauważyłem też, aby zbyt mocno (różnica ok 50-70 kroków na 1000) przekłamywała liczbę kroków, a wyniki porównywałem z zegarkiem Huawei Watch GT Active.

Podsumowanie

 

O tym że ruch to zdrowie, nie trzeba nikogo przekonywać. Nagły powrót do aktywności fizycznej może jednak zakończyć się kontuzją lub urazem, zwłaszcza po zimowej przerwie. Fitbit Inspire HR to klasyczny i naturalny element biżuteryjny zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Dzięki licznym funkcjom  możliwe jest monitorowanie osobistych, codziennych działań. Wbudowane sensory sprawią, że osiągnięte wyniki są widoczne w aplikacji oraz na urządzeniu. Niewielki rozmiar i waga sprawia, że prawie zapominamy, iż ją nosimy na nadgarstku. Dzięki zwiększonej odporności na wilgoć i kurz możemy z niej swobodnie korzystać z urządzenia podczas wykonywania czynności typu: uprawianie sportu, mycie rąk czy prysznic. Gadżet dostępny jest w Polsce w cenie 439,00 zł. Dla osób lubiących tego typu gadżety rzecz godna polecenia.

Wasz Technosenior