Test Oppo Find X – trafia w gusta i oczekiwania szerokiej grupy odbiorców

Obudowa Find X została wykonana z dwóch tafli szkła Corning Gorilla Glass 5 i metalowych ramek. To co przyciąga wzrok od pierwszej chwili, gdy wyjmiemy telefon z pudełka, to przede wszystkim jego wyjątkowy wygląd i gradientowy design oraz przedni ekran, który pokrywa aż 93,8% powierzchni przodu telefonu.

 

Po prostu nie można przejść obok niego obojętnie. Co więcej smartfon dostępny jest w 2 wyjątkowych kolorach czarno – czerwonym i czarno – niebieskim. Mój testowany egzemplarz był w kolorze niebieskim.  Szkoda tylko, że tak piękna obudowa ląduje szybko w etui, z racji tego, że tył szybko łapie sporo odcisków. Producent dostarcza przeźroczystą obudowę w opakowaniu. Jest ona trochę nietypowa z racji wysuwanego modułu – na górze jest otwarta.

A właśnie, kolejna rzecz, która rzuca się w oczy, to brak aparatu zarówno z przodu jak i z tyłu smartfonu. Na szczęście to tylko pozorny brak, gdyż został on ukryty w wysuwanym module. Ma to swoje wady i zalety. Owszem zyskujemy ekran bez żadnych dziurek, pasków czy notch-a, ale  z drugiej strony ruchomy mechanizm, to kolejne miejsce, które jest narażone na uszkodzenia. Owszem producent deklaruje, że mechanizm przetrwa powyżej 3 mln wysunięć, ale czy przetrwa np. piach na plaży, który może dostać się w szczeliny modułu? Mam tutaj pewne obawy, gdyż podczas 2 tygodni testu przynajmniej z 2 razy czyściłam wolne przestrzenie, gdyż dostały się do nich drobinki piasku w torebce. Pomijając tą kwestię, to sam moduł działał bez zarzutu. Wysuwał się niemalże natychmiast, gdy miałam ustawione odblokowywanie twarzą czy uruchamiałam aparat. Nie odczułam tutaj zbyt dużych opóźnień (jedynie niewielki czas na wysunięcie modułu). Również nie zdarzyło mi się, aby mechanizm nie zadział.

W wysuwanym module znajdziemy odpowiednio:

  • z przodu:
    • Aparat
    • Podczerwień
    • Emiter kropek i podczerwieni
    • Czujnik odległości
    • Odbiornik
    • Głośnik do rozmów
  • z tyłu:
    • podwójny aparat
    • dioda doświetlająca.

 

Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny, szufladkę na kartę SIM – Dual Nano-SIM oraz gniazdo USB C. Nie znajdziemy tutaj natomiast wyjścia mini Jack, podobnie jak w kilku flagowych modelach konkurencji. Również brakuje miejsca na dodatkową kartę pamięci, co przy 256 GB pamięci wewnętrznej raczej nie powinno sprawiać problemu. Jeżeli chodzi o głośnik, to muzyka z niego jest bardzo głośna i nic nie trzeszczy – można ją zakwalifikować raczej do średniej jakości. Niemniej na pewno wystarczy nam do codziennego użytkowania czy oglądania np. filmików z YouTube. Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.

 

Na lewej krawędzi znajdują się przyciski głośności, a na prawej krawędzi umieszczony został tylko wyłącznik. Wszystkie przyciski  zostały wykonane w kolorze obudowy – czyli niebieskiej. A co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Na górnej krawędzi telefonu znajdziemy tylko mikrofon i czujnik oświetlenia.

 

Wymiary Oppo Find X, to:  156,7 mm x 74,2 mm x 9,6 mm.  Waga, to około 186 g (łącznie z baterią). Telefon bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny: przycisk włączenia pod kciukiem, przyciski głośności w zasięgu palca wskazującego. Jednakże z racji, że smartfon jest dosyć duży i ciężki, to obsługa jedną ręką nie należy do najwygodniejszych.

 

Oppo Find X został wyposażony w wyjątkowy wyświetlacz 6.4” AMOLED (Jasność ekranu: 430 (TYP)) o rozdzielczości FHD+ 2340×1080, który pokrywa aż 93,8% powierzchni przodu telefonu i nie zawiera żadnych dziurek, pasków czy notch-a. Za to duży plus, bo taki ekran wygląda po prostu ślicznie. Jedyne do czego można się tutaj doczepić to bardzo mocno zaokrąglone rogi ekranu. Niestety nie każda aplikacja jest przygotowana na takie mocne ścięcia przez co czasami są ucinane literki czy fragmenty na rogach. Warto tutaj nadmienić jeszcze, że telefon nie posiada diody powiadomień. Mamy tutaj do czynienia z trybem nazwanym w Oppo jako: Off-Screen Clock ( znany z konkurencji Always on display)

 

Jeżeli chodzi o sam wyświetlacz, to, jak już wspomniałam wyżej, został on wykonany w technologii AMOLED. Sam ekran posiada rozdzielczość Full HD+ 2340×1080. Kolory są bardzo wyraźne i mocno nasycone, biel jest wyraźnie biała, a czerń głęboka. Do tego krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfona podczas przeglądania ulubionych stron internetowych. Bez problemu możemy również korzystać z telefony w słoneczne dni.

 

1559457954564

 

W Oppo Find X nie znajdziemy czytnika linii papilarnych czy NFC. W tej klasie telefonu to spory brak. Tym bardziej, że np. niektóre aplikacje bankowe pozwalają na odblokowanie przez czytnik linii papilarnych. W takim przypadku jesteśmy ubożsi o jedną funkcjonalność. Znajdziemy tutaj natomiast możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy. Find X to pierwszy smartfon z Androidem wyposażony w technologię 3D Structured Light. Producent deklaruje, że dzięki zastosowaniu tego rozwiązania i inteligentnej analizie, rozpoznawanie twarzy jest teraz 20 razy bezpieczniejsze niż rozpoznawanie linii papilarnych w celu odblokowania telefonu. Osobiście nie udało mi się nigdy odblokować telefonu za pomocą zdjęcia czy filmu. Wracając do skanowania twarzy, to odblokowanie ekranu następuje wystarczająco szybko. Niewielkie opóźnienie wprowadza tylko mechanizm, który odpowiada za wysunięcie kamery. Nawet przy słabszym oświetleniu czy obróconym telefonie nie zauważyłam większych problemów. Oczywiście zdarzały się pojedyncze sytuacje, gdzie odblokowanie nie zadziałało lub trwało nieco dłużej, ale było ich tak mało, że raczej nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.

 

Ponadto to Find X nie posiada żadnych przycisków. I podobnie jak już w kilku innych modelach, możemy włączyć obsługę gestami, które można lubić lub nienawidzić. To już kwestia gustu. Ja osobiście przyznam, że jak tylko dostaję telefon, to od razu szukam tej opcji, gdyż obsługa gestów znacząco polepsza komfort użytkowania smartfonu. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Dodatkowo w Oppo Find X możemy włączyć inteligentny pasek boczny. Osobiście nie przepadam, za tego typu rozwiązaniem, ale nie mniej możliwość jest.